„Wszyscy mają się dobrze” z Robertem De Niro

Film „Everybody is fine” przeszedł niezauważony, bez szumnej reklamy, opinii krytyków czy dyskusji w Internecie. Jak to się stało? Ciężko powiedzieć. Premiera filmu została przewidziana na 4.XII.2009 (w Polsce dopiero w 03.2010) zatem miał to być film gwiazdkowy. Niestety nie jest. Temat jest ciężki, gatunek filmu to dramat, a takie obrazy nie sprzedają się najlepiej w okresie świątecznym. Gdyby De Niro zagrał renifera film byłby zapewne hitem,  tymczasem Ameryka po raz setny udowodniła, że preferuje filmowy fast-food.

Motyw podróży

W „Everybody is fine” Robert De Niro zagrał owdowiałego mężczyznę, który po raz kolejny usiłuje zaprosić czwórkę swoich dorosłych dzieci na świątecznego grilla. Jednak na jeden dzień przed okazuje się, że każdy ma sto mniej lub bardziej prawdopodobnych wymówek. W końcu postanawia wybrać się w podróż i odwiedzić swoje dzieci w „ich naturalnym środowisku”. Świetnie ukazana jest w filmie kwestia samotności. Mężczyzna podróżuje  pociągiem przez całe Stany Zjednoczone (z powodu zawału nie może latać samolotem)obserwując przy okazji  swoje dzieło czyli sieć telefoniczną ciągnącą się wzdłuż torów. Rzadko jednak z niego korzysta, gdyż dzieci mimo iż pozornie zachowują się przyjaźnie do ojca, niechętnie odbierają od niego telefony, czy tym bardziej zapraszają do siebie. Ze sobą utrzymują natomiast nieprzerwany kontakt. Podczas swojej podróży  próbuje zagadywać obcych współpasażerów wprawiając ich w kłopotliwą sytuację rozmów, których nie każdy sobie życzy. Obraz samotności pokazany w filmie może niektórych znudzić ale jednak jest bardzo autentyczny, wiarygodny i przejmujący.

Kiedy mężczyzna odwiedza swoje dzieci, pozornie wszyscy rzeczywiście mają się dobrze, ale czy na pewno? Film na pewno warto obejrzeć, chociaż podejmuje dość trudne tematy.  Mówi o wymaganiach stawianych swoim dzieciom, trudnych relacjach i oczekiwaniach. O tym, że czasem warto po prostu być z własnym dzieckiem, niż za wszelką cenę wpajać mu wzór na sukces. Czasem na pewne rzeczy może zabraknąć czasu.

Zdjęcie: google.com

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *