Wilno – miasto obojga narodów

Wilno, stolica Litwy, wcześniej stolica Wielkiego Księstwa Litewskiego. I choć tylko 20 lat W dwudziestoleciu międzywojennym w granicach państwowych Polski przez całe wieki miasto to związane jest z Polską. Mało kto wie, że Kazimierz Jagiellończyk, który był Wielkim Księciem Litewskim, ale i także polskim królem jest świętym na Litwie. Wilno najbardziej jest na znane poprzez działaności filaretów i filomatów, w tym Adama Mickiewicza. Z maistem związane sa również dzieje Juliusza Słowackiego. Według spisu ludności z 1897 r w Wilnie Litwini stanowili 2% ludności, a Polacy zaś 31-39%.

Wyjazd do Wilna to doskonały pomysł na „szybkie” czy „długoweekendowe” wakacje. Bilety autokarowe można dostać już od 33 zł, a prywatne kwatery na noclegi można w cenie ok. 10Euro za noc. Jest to tez dobry kierunek dla osób nieposługujących się biegle obcymi językami, choć politycznie wciąż są starcia dotyczące jezyka nauki polskiego w szkołach, to język polski jest tam dość powszechny, dużo osób nim mowi, a bardzo dużo rozumie. W kościołach są odprawiane msze po polsku, informacje turystyczne również są podawane po polsku.

Wilno jest oczywiście najbardziej znane z Matki Boskiej Ostrobramskiej, ale nie tylko jest tam do zwiedzenia. Polecam też zwiedzić cmentarz na Rosie, gdzie pochowana jest matka Józefa Piłsudskiego oraz serce marszałka oraz cemtarz bernardyński, na ktorym obecnie są odnawiane napisy na kryptach i jest to bardzo ciekawe kulturowe zderzenie z dzisiejszymi czasami. Przy czym miasto jest na tyle małe, że przy dobrze zaplanowanych trasach można wszystko zwiedzić na piechotę. Niestety obecnie większość kościołów jest w remoncie, sporo ucierpiało w czasach socjalizmu, gdy w kościołach urządzano magazyny. Teraz Litwa próbuje przywrócić dawną świetność budynkom sakralnym.

Co dla nas może być ciekawostką, w Wilnie bardzo popularne są winiarnie, a ceny win nie są tak zawrotne jak w naszych restauracjach. Wina kupuje się na butelki czy litrowe karafki, do tego zawsze można zamowić przystawki, które sa bardzo popularne i przez to mają wiele postaci: deska serów, talerz wędlin, smażone chlebki, pieczone ziemniaki z sosami, smażone rybki, minipizze – w niektórych restauracjach takich przystawek jest nawet ok. 30 rodzajów, to czego mi osobiście brakuje w naszych knajpach. Jedzenie restauracyjne jest jednak droższe niż u nas. Wyjątkiem są tradycyjne potrawy serwowane w piwiarniach czy ludowych knajpach, nie są one jednak dla nas zbyt egzotyczne, bo to dobrze znane nam pierogi, placki ziemniaczane, czy zepeliny. Pyszne, ale tuczace.

O czym warto pamiętac robiąc zakupy: alkohol w całym kraju sprzedawany jest do godziny 22:00, mało jest także sklepów otwartych w nocy. Warto więc zakupy zaplanować i wykonać za dnia.

[nggallery id=1]

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *