Męska kobieta – różne oblicza kobiecości

Męskie zainteresowania

Nie interesują mnie kosmetyki, moda, szminki… Kiedy koleżanki mówią o nowych perfumach Channel ogarnia mnie niepohamowana chęć ziewania, czy przez to jestem mniej kobieca i interesująca od swoich koleżanek?” – pyta retorycznie moja rozmówczyni –  Magda 30-letnia audytorka w dużej firmie. Rzadko kiedy zastanawiamy się nad takimi kwestiami, tak głęboko jesteśmy osadzeni w stereotypach, że brak zainteresowania tematyką typową kobiecą nikomu nie przychodzi do głowy.

Nie jestem specjalnie zadbana, ale też nie jest tak, że nie dbam o siebie… Codziennie jestem umalowana, uczesana i oczywiście pachnąca… tyle, że zawsze tak samo. Teraz pracuję głównie z facetami, więc oni tego nie zauważają, ale w poprzedniej pracy pełnej kobiet i kobietek musiałam wysłuchiwać nudnych opowieści o podkładach, mascarach i innych bzdetach… Moja uwaga zawsze kierowała się ku pracy, nowym przepisom, programom, dywagacje o nowych gaciach wydawały mi się jałowe” – zwierza się Magda. Jest w związku z 15 lat starszym partnerem, który poszukuje we mnie czegoś więcej niż nowego koloru lakieru do paznokci. „Myślę, że rozumiemy się na polu intelektualnym, mamy wspólne cele, chcemy również już wkrótce się pobrać i…dzieci? o nie! to nie dla mnie” – ucina moje pytające spojrzenie.

Po krótkiej rozmowie okazuje się, że tak naprawdę moja rozmówczyni poza brakiem porozumienia z koleżankami z pracy w kwestiach make-up’owych i ciuchowych, nie nadawała na tych samych falach w kwestii posiadania dziecka i poświęcenia się rodzinie. „Spójrzmy prawdzie w oczy, mam 30-stkę na karku, jestem już kierownikiem, mam szansę na dalszy awans, pracuję po 10h, nie chcę mieć dziecka, bo nic w związku z tym nie czuję. Może ja po prostu jestem męską kobietą? „. Magda opowiada, jak wychowywała się z dwoma starszymi braćmi, na podwórku rządziła i biła się z chłopakami, a od czasów studiów lepiej dogadywała się z kumplami niż dziewczynami, które interesowały się głównie nowymi ciuchami.

Czy jestem ładna? Niespecjalnie. Jestem przeciętna, natomiast mam nadzieję, że mój rozmówca docenia jednak fakt, że może ze mną porozmawiać i wymienić poglądy„. O czym zwykle rozmawiasz? – pytam – „O gospodarce, nowych trendach, prognozach, w sumie w większości o pracy„. A może po prostu nie potrafisz się zrelaksować i w spokoju nacieszyć pachnącą kąpielą i balsamem? – „A kto mówi, że nie potrafię? również tak robię, tylko że o tym nie mówię…bo o czym tu mówić?”

Postawa reprezentowana przez moją rozmówczynię dała mi do myślenia. Nie mogłabym o niej powiedzieć, że nie jest kobieca, z drugiej jednak strony, czy cieszy się swoją kobiecością, tak jakby mogła, a jednak z jakichś powodów tego nie chce? Pierwszą ciekawą uwagą jest zorientowanie się na pracę zawodową i bardzo pragmatyczne podejście do wypowiadanych słów. „Po co mówić o rzeczach, które nic nie wnoszą?” Nie jest to najlepsze pytanie. Większość tematów, a przede wszystkim interakcji z innymi ludźmi coś wnosi do naszego życia. Nie musi to być oczywiście rozmowa o pomadkach i spodniach, ale kontakt face to face, nawet minięcie się w drzwiach. Człowiek jest stworzony do interakcji i przysłowiowego życia w stadzie. Czy brak zainteresowania dbałością o siebie jest mało kobiecy? A może nadmierne zainteresowanie jest właśnie niezdrowe?

Psycholodzy nie wypowiadają się w tej kwestii. Jedynym problemem, jaki można stwierdzić jest kompletny brak zainteresowania dbaniem o siebie – brak higieny, chodzenie w byle jakich rzeczach, nie mycie włosów. Może to być przejawem depresji, która jest w skrajnej fazie zagrożeniem dla życia. Jeżeli ktoś przestaje dbać o swoją doczesność, znaczy to, że jego życie mało go interesuje i być może chce je zakończyć. Na takie zmiany trzeba bacznie zwracać uwagę. Zwykle mają one miejsce w newralgicznych momentach życia – po porodzie, utracie pracy czy utracie kogoś bliskiego. Brak chęci rozmawiania o kosmetykach, make-up’ach czy ciuchach nie jest żadną zmienną mówiącą o zaburzeniach ról społecznych, to jedynie różnorodność, której na szczęście pełno w naturze.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *