Genialne dzieci – przekleństwo czy dar?

Skąd wiadomo, że dziecko jest geniuszem? Czy wystarczy, żeby spełniało normy co do ilorazu inteligencji, czy musi czegoś dokonać, coś odkryć? Nie ma na to pytanie właściwie żadnej odpowiedzi, dlatego że liczba genialnych dzieci w całej populacji to jedynie 0,2%. Nie więcej jest również genialnych nastolatków w swojej grupie wiekowej.

Czy geniusz i dziecko bardzo zdolne to ta sama kategoria? Z pewnością nie. Dzieci bardzo zdolne rozwijają się szybciej od rówieśników, szybciej czytają, piszą i liczą, mają też lepszą pamięć, ale dzięki swoim zdolnościom przeskakują jedną, dwie klasy, dzięki czemu rozwijają się wraz ze swoją grupą wiekową. Mają również to szczęście, że nie stają się alfą i omegą w naukach ścisłych, potrafią być w nich natomiast bardzo dobrzy. Geniusze mogą natomiast jednocześnie rozwijać  wiele umiejętności, opanowują je niezmiernie szybko, łatwo stają się mistrzami w tym, co robią. Geniusze w krótkim czasie wyprzedzają swoją wiedzą dorosłych – najpierw rodziców, później nauczycieli szkolnych, akademickich. Jak rozpoznać geniusza? Tego podobno nie da się przeoczyć. Gorzej z rozpoznawaniem predyspozycji dzieci bardzo zdolnych, które również trzeba umiejętnie rozwijać. Niektórzy rodzice kierowani własnymi ambicjami zamęczą dziecko zdolne ogromną liczbą zajęć pozalekcyjnych, a jak wiadomo dzieci najlepiej uczą się podczas zabawy. Faktem jest jednak, że zaniedbane zdolności często zanikają, dlatego rodzice dzieci zdolnych, którzy nie są pewni na ile ich dziecko faktycznie posiada takie zdolności powinni zrobić podstawowe badanie IQ. W tym celu wystarczy zgłosić się do stowarzyszenia Mensa Polska, test trwa około 30min. i kosztuje zaledwie 20zł. Profesjonalne badania z rozmaitymi testami to koszt około 150zł.

Wybitnie zdolne dzieci są dobre również na innych polach – społecznym, organizacyjnym, są również o wiele dojrzalsze od swoich rówieśników. Cechuje je dobra organizacja zajęć, samodzielność, indywidualizm, perfekcjonizm i nieuleganie autorytetom. Takie zachowania mają również drugą stronę medalu. Paradoksalnie dzieci wybitnie zdolne mogą mieć przez to poważne problemy w szkole, często nie z samą nauką, ale z przystosowaniem się do otoczenia.

Kilkoro genialnych dzieci…

W Stanach Zjednoczonych żyje dwuletnia dziewczynka Elsie, której iloraz inteligencji wynosi 156. Iloraz inteligencji powyżej 115 określany jest jako ponadprzeciętny, a powyżej 130 jako wybitnie wysoki, dla porównania Einstein miał IQ 170.  Dziewczynka potrafi wymienić 35 stolic, właściwie rozpoznaje różne typy trójkątów, liczy po hiszpańsku i bardzo szybko się uczy. Elsie zaczęła mówić w wieku zaledwie pięciu miesięcy, a pierwsze kroki postawiła w wieku ośmiu i pół miesiąca. Dziewczynka jest najmłodszą członkinią Mensy, stowarzyszenia osób o bardzo wysokim ilorazie inteligencji.

Również w Polsce mamy do czynienia z dziećmi wybitnie zdolnymi. W Opolu uczą się już w liceum Agata i Krzysztof, którzy poza zajęciami szkolnymi, uczęszczają również…na uniwersytet opolski na wydział matematyki. Ponieważ nie mają jeszcze matury formalnie nie mogą być studentami, mają jednak karty zaliczeniowe i zdają kolokwia oraz egzaminy na równi ze swoimi starszymi kolegami, jak nie lepiej od nich. Co ciekawe studenci na początku nie zorientowali się, że ich młodo wyglądający koledzy są tak naprawdę dopiero w liceum.

– To już mój trzeci rok na studiach. Materiał z liceum przerobiłem w gimnazjum – mówi Krzysztof, trzecioklasista z I Liceum Ogólnokształcącego w Opola. – Stwierdziłem, że powinienem kontynuować naukę. Dalej były tylko studia.

Najbardziej zadziwiającym genialnym dzieckiem jest Sho Yan, który mając lat 13 był już  studentem II roku medycyny na Uniwersytecie Chicago. Sho rozpoczął studia (college) mając lat 9 uzyskując na egzaminie SAT 1500 punktów na 1600 możliwych. Po zdobyciu dyplomu naukowego w wieku 12 lat rozpoczął studia medyczne. Obecnie jest jednym z 10 studentów należących do specjalnego programu MD/PhD, który zapewnia indywidualny tok nauki. Iloraz inteligencji chłopca wynosi ponad 200, co oznacza, że jest on jedną z najbardziej inteligentnych osób na świecie. Pomimo to, chłopiec jest wesoły, świetnie dogaduje się z ludźmi, jest lubiany, uprawia sporty.

W USA system świetnie radzi sobie z uczniami uzdolnionymi torując im różnorodne ścieżki rozwoju. Niektórzy psychologowie uważają wprawdzie, że pierwszego etapu studiów nie powinno się zaczynać wcześniej niż w 16 roku życia, tym nie mniej jak widać, są znane również inne przypadki genialnych uczniów, którzy rozwijają się pomimo takich opinii. Balamurali Ambati ukończył liceum w wieku 11 lat,  w wieku 13 lat zdobył licencjat z biologii na uniwersytecie Nowego Jorku w wieku 13 lat, szkołę medyczną ukończył w wieku lat 17 i udał się na rezydenturę na Harvard.  Profesor prawa Eugene Volokh zaczął swoją edukację na uniwersytecie mając lat 12, za kończył ją w wieku lat 17 z licencjatem z matematyki i informatyki. Następnie napisał kilka programów komputerowych i pracował dla największych firm z branży oprogramowania software. W wieku 21 lat rozpoczął studia prawnicze i rozpoczął pracę w sądzie najwyższym. Żaden z chłopców zapytany w wywiadzie o to, czy brakowało im normalnego dzieciństwa odpowiadali, że nie, gdyż mieli normalne dzieciństwo. Oglądali kreskówki, bawili się, uprawiali sporty, rozwiązywali zadania. Fakt, że dla nich świetną zabawą były zadania matematyczne to zapewne kwestia genialnej interpretacji rzeczywistości, której wersja „zwykłych śmiertelników” czyli większości z nas nakazuje jednak omijać zadania szerokim łukiem.

Źródła: O amerykańskich geniuszach (język angielski) ; O wybitnych zdolnościach

You may also like...

5 Responses

  1. maxyma pisze:

    Znam przypadek genialnego dziecka, ktore zostalo wlasnie zameczone przez wlasnych rodzicow…chodzilo na 6 zajec dodatkowych, mialo 7 dni zajete…13 latek wygladal jak cien czlowieka, naprawde nie warto!

  2. nigdy nie wiadomo pisze:

    A dlaczego uwazasz ze to bez sensu? moze jednak genialni ludzie sa z jakichs wzgledow genialni, maja cos odkryc, co bedzie wszystkim sluzylo? tez jest taka wersja wydarzen przeciez…

  3. buszmenka pisze:

    Mam pytanie odnosnie mojego synka. Moze tu znajde odpowiedz i podpowiedz. Synek skonczyl pare dni temu dwa latka. Jak mial 7 miesiecy sam zaczal chodzic, przy meblach chodzil od 5,5 miesiaca. Dzisiaj zna caly alfabet i nie jest to znanie na pamiec, ale pokazuje mu sie literki w roznej kolejnosci i bezblednie mowi co to za literka. Mowi zdaniami po polsku, zaczyna skladac zdania proste w jez.angielskim. Liczy po angielsku do 12, po polsku do 10, ale czesciej miesza cyferki polskie, zna podstawowe kolory. Uwielbia rysowac i wychodzi mu to calkiem sprawnie. Nasladuje odglosy zwierzat i potrafi je prawidlowo nazywac……I wiele innych. Sam podczas zabawy prosi, abym mu mowila co i jak, jest chlonny wiedzy. Nie naciskam, wszystkiego uczy sie podczas zabawy. Czy w USA w stanie NJ moge zrobic test swojemu synkowi, moze ktos wie i mi pomoze? Pozdrawiam serdecznie

  4. admin pisze:

    Witam,
    Nie do końca orientuje się, co do systemu i cen w USA, na pewno warto wykonać taki test, bo z opisu wynika, że Pani synek jest bardzo zdolny.

    W sieci można znaleźć stronę mensy New Jersey – http://cnj.us.mensa.org/contact.html . Test dla dzieci w wieku od 14-17 lat to koszt 40$, o dziecięcych testach można przeczytać tutaj, ale nie ma cen: http://cnj.us.mensa.org/children.html (na końcu jest e-mail), dodatkowo mensa ma stronę dla Rodziców utalentowanych dzieci: http://www.mensaforkids.com/
    Życzę powodzenia! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *